Pn-Pt 8:00-20:00 | Sb 9:00-15:00

Wróć do poprzedniej strony

Autor: IMCKlinika

Jakie życie, takie zdrowie

Jakie życie, takie zdrowie – jak wpłynąć na nasze zdrowie poprzez nawyki wprowadzone do naszej codzienności.

 

W rozmowie z Panią doktor Preeti Agrawal dowiemy się o zależności życia na nasze zdrowie.

Jakie życie, takie zdrowie

Pani Doktor, od jakiegoś czasu obserwuję zwiększone zainteresowanie udziałem w zajęciach jogi, medytacji, oddychania. Jakby ta cała sytuacja zewnętrzna dała nam impuls do poszukiwania rozwiązań wewnętrznych, które mogą budować naszą odporność – nie tylko na poziomie fizycznym, ale również emocjonalnym.

 

Faktycznie obserwujemy zwiększone zainteresowanie jogą, medytacją i technikami oddechowymi… Ludzie, siedząc w domu, mają dostęp online do bardziej rozbudowanej oferty niż rok temu, a ponadto mają więcej czasu, gdyż nie trzeba poświęcać tyle na dojazd do pracy. To dobra tendencja, ale ujawnia się szerszy problem, jak wybrać tą właściwą dla siebie technikę pracy w morzu ofert. Z różnych powodów ludzie zaczęli szukać alternatywy dla rozwiązań medycznych. Ale dzieje się to trochę po omacku.

 

 

Co to znaczy, że po omacku?

 

Podam dwa przykłady świetnie ilustrujące jeden z aspektów tych poszukiwań, czyli zrozumienie istoty działań, jakie podejmujemy dla zdrowia i stosowanie ich zgodnie z przeznaczeniem. Pierwszy pacjent to programista, 40 lat, zdrowo je, praktykuje jogę, ma udaną rodzinę i świetnych rodziców, bardzo dobre relacje rodzinne, dobrze zarabia, na tyle dobrze, że może pozwolić sobie na krótszy dzień pracy. I co? Odczuwa kryzys egzystencjalny i nie ma wcale siły do życia. Okazało się, że ostatnio przeszedł na weganizm, co było kluczową informacją. Pracuje umysłem, który potrzebuje dobrego źródła tłuszczu w diecie.

 

I drugi przykład – pani, która zdrowo żyje i jest wegetarianką. Ale jest jej wiecznie zimno. Jest jej zimno, bo jak się okazało, wszystkie posiłki jada zimne, pija wyciskane soki i smoothie, a za oknem jest zima. W Polsce o tej porze powinniśmy jeść ciepłe posiłki. Zdrowe odżywianie jest względne i musi być dostosowane do pory roku, trybu życia i środowiska, w którym żyjemy.

 

 

A druga pułapka, w którą możemy wpaść w naszych poszukiwaniach zdrowego życia?

 

Na Zachodzie mamy tendencję do ulegania modom: siłownia, bieganie, koktajle, suplementy, joga, morsowanie, medytacja… Im więcej o tym słyszymy, tym bardziej chcemy być trendy. I z jednej strony to dobrze, bo to są dobre kierunki, ale drugi aspekt, chyba ważniejszy, to fakt, że nie możemy wszystkich sił rzucać na jeden front. Mam pacjentki, dla których joga jest chlebem codziennym, a chorują na nowotwór. Mamy tendencję do tego, że jeśli zajmujemy się dietą, to obsesyjnie myślimy, czytamy, mówimy o niej. Mamy poczucie, że wszystko będzie w harmonii, jeżeli będziemy jeść bardzo zdrowo i rozciągać ciało przez praktykę jogi, ale z mojej 30-letniej obserwacji podczas praktyki lekarskiej, to się nie sprawdza.

 

 

Dlaczego to się nie sprawdza?

 

Bo na przykład odżywiamy się modelowo, ale akurat jesteśmy w trakcie rozwodu i szarpiemy się z byłym mężem o dziecko. Czy doskonały posiłek jest w stanie zrównoważyć te emocje?

 

Kolejny przypadek to jeden z moich pacjentów: niezwykle przystojny pan, bardzo zdrowo jada, praktykuje jogę i ćwiczy na siłowni, taki wzorowy ideał amerykański. I nagle stracił zęby. Jego układ nerwowy jest w rozsypce, ale wszystkie wyniki dobre. Gdy pogłębiamy jego historię, ujawnia się rozstanie z kobietą na tle ogromnej odpowiedzialności zawodowej i pogrążania się w pracy. Ten pacjent sporo ćwiczył i dbał o ciało, zatem wyniki badania krwi miał dobre, energię do pracy również, ale ciągłe napięcie oraz ogromna nierównowaga pomiędzy układem sympatycznym i parasympatycznym spowodowały, że w nocy zgrzytał zębami.

 

Nie możemy wszystkiego oceniać z poziomu wyłącznie fizycznego. Jesteśmy mikrokosmosem, na który składają się nasze działania w świecie fizycznym, schematy reagowania wynikające z wychowania, programy rodzinne, przeżycia…

 

 

Jak rozumiem, żeby być zdrowym, musimy wziąć pod uwagę nie tylko jeden aspekt, najczęściej fizyczny, bo ćwiczenia i dieta należą do tej samej kategorii. Musimy też zająć się np. emocjami…

 

W medycynie i w społecznym postrzeganiu zdrowia niestety nie bierze się pod uwagę innych czynników, które odgrywają istotną rolę, a nie są tak upubliczniane. Składnikiem zdrowia są zrównoważone emocje. Weźmy pod uwagę sposoby reagowania na pandemię. Jedna osoba bierze leki na różne fizyczne niedomagania, ale paradoksalnie, dzięki silnej psychice, jest w stanie lepiej znieść przykładowo kontakt z wirusem i przejść infekcję covidową niemal bezobjawowo. Z kolei u kogoś bez chorób, ale z natury lękliwego, obecna sytuacja może wywoływać przerażenie oraz nadmierną odpowiedź ze strony układu nerwowego i immunologicznego. W sytuacji stresu uruchamiamy mechanizm „walcz lub uciekaj”. Jeśli opanuje nas lęk, to uciekamy od sytuacji. Lęk może paraliżować i w tej sytuacji układ odpornościowy nie działa optymalnie.

 

Bez ognia nie ma dymu. To nie tylko psychika ma znaczenie w takich sytuacjach, ale cały obraz życia: np. może to być osoba, która nie chorowała, ale za to nałogowo pracowała i mało spała. Również może być tak, że przytłoczyła ją sytuacja biznesowa na rynku, mogła czuć się przeciążona i zmartwiona odpowiedzialnością za pracowników. Brak choroby to jeszcze nie zdrowie, jak już wielokrotnie wspominałam. Stres może znacznie obciążać organizm i zaburzać pracę układu nerwowego.

 

 

Stres rośnie również wtedy, gdy słuchamy informacji medialnych, w których przeważają te negatywne. Jak sobie z tym radzić?

 

Prawo energii mówi o tym, że na czym skupiamy swoją uwagę, myśli i emocje, to właśnie wzmacniamy. Jeżeli w najtrudniejszych sytuacjach potrafimy docenić to co dobre, to dobro rośnie i razem z tym nasze emocje się stabilizują. Naprawdę mamy za co dziękować: za to, że jestem zdrowa, że jestem bezpieczna w swoim domu, że mogę jeść i pracować, że wstaje słońce, jest piękna zima, po prostu żyję… Nawet jeśli jest bardzo źle i wydaje się, że nie mamy za co dziękować – okazuje się, że mamy jeśli tylko nastawimy się na ten tryb: poszukiwania sytuacji, za które jesteśmy wdzięczni.

 

 

I od tego będziemy zdrowi? To takie proste, że aż za proste…

 

Zdrowie w dużej mierze zależy od świadomości. Na otoczenie zewnętrzne, na warunki atmosferyczne, wirusy/bakterie nie mamy wpływu. Ale na nasze wewnętrzne środowisko, mamy wpływ. Systemy wschodnie opierały się na wewnętrznych zasobach. Ważny był ten element, jak żyć, by nie chorować, jak codziennie pielęgnować ciało, umysł, emocje i energię oraz świadomość, że aspekt duchowy ma znaczenie dla zdrowia. Kiedyś ludzie byli świadomi tych zasad. Uważam, że teraz jest czas, żeby znowu zacząć wykorzystywać wiedzę i doświadczenie mądrych systemów wschodnich i postawić je na równi z obowiązującym systemem medycznym. Brakuje nam podstaw: życia z rytmem przyrody, wstawania ze słońcem, chodzenia boso na ziemi. Musimy to wszystko odkurzyć i rozpowszechniać. Życia i zdrowia nie da się oddzielić.

 

 

Ciało, umysł, emocje, dusza, energia… Już samo wyliczenie tych elementów powoduje, że powstaje wrażenie mnogości tego, co trzeba będzie codziennie robić.

 

Moi pacjenci mówią, że cierpią z powodu nadmiaru informacji, które wzajemnie się wykluczają, chcieliby coś rozpocząć, np. zdrowe odżywianie, suplementację, picie ziół lub medytację, ale się gubią i nie wiedzą co naprawdę dla siebie wybrać. Potrzebują usystematyzowanych i przefiltrowanych informacji, żeby nie musieli sami wszystkiego czytać i wybierać. Doszłam do wniosku, że to, co codziennie przekazuję w gabinecie – wiedzę wynikającą z 30 lat doświadczenia – patrząc przez filtr tych pięciu aspektów życia, które wymieniłyśmy: ciało, umysł, emocje, dusza, energia, warto przekazać w pigułce. Nie ma na rynku takiej szkoły, która holistycznie traktuje człowieka i w tym duchu edukuje. Postanowiłam ją stworzyć, żeby przekazać, jak prowadzić świadomy i zdrowy styl życia oraz nauczyć narzędzi, które go budują.

 

 

I powołała Pani do życia Szkołę Świadomego i Zdrowego Stylu Życia

 

Tak, od drugiej połowy marca ruszamy z pierwszą edycją szkoły*. Będzie to materiał ze wszystkimi elementami, za pomocą których możemy pielęgnować zdrowie w życiu codziennym (ciało, umysł, emocje, dusza, energia) i tym samym być gotowym, aby się obronić przed zewnętrznymi czynnikami chorobotwórczymi.

 

* Szkola Świadomego i Zdrowego Stylu Życia

 

 

Z Dr Preeti Agrawal rozmawiała Aneta Magda

Dane kontaktowe

IMC Centrum Zdrowia
ul. Strzelińska 41
55-010 Żerniki Wrocławskie

Godziny pracy

Pn-Pt 8:00-20:00 | Sb 9:00-15:00
Umów się!

Masz pytanie?
Skorzystaj z szybkiej formy kontaktu!

    Twoje imię*
    Twój e-mail*
    Twój nr. tel
    Twoja wiadomość*

    Dane kontaktowe

    IMC Centrum Zdrowia
    ul. Strzelińska 41
    55-010 Żerniki Wrocławskie

    Godziny pracy

    Pn-Pt 8:00-20:00 | Sb 9:00-17:00